REKLAMA

Kujawy Zachodnie – ludzie i wydarzenia


Okiem praktyka, czyli podsumowanie kampanii wyborczej 2010 r.

Data: 25 listopada 2010 autor: Maciej Szota

Wybory samorządowe, tak jak każde wybory,  wywołują wśród wyborców i osób wybieranych spore emocje. Frekwencja mówi o zainteresowaniu, które w Inowrocławiu, 21 listopada 2010 r. (przyp. redakcji), nie było wielkie, gdyż nie przekroczyło 36%. Jak na święto demokracji frekwencja taka nie jest powodem do radości, a pozwala zastanowić się nad wagą, jaką przykładają inowrocławianie do wyboru lokalnych władz. Większość Polaków wie, kto jest Prezydentem RP, Premierem albo wymieni kilku posłów. Większość inowrocławian poza Prezydentem Miasta zapewne nie zna wielu ?lokalnych polityków?. Moim zdaniem nie jest to  dowodem na niewiedzę mieszkańców, ale pokazuje, że każdy z nas interesuje się bardziej swoimi sprawami i problemami życia codziennego niż samorządnością. Wielu Polakom wystarczy zazwyczaj trochę czasu na obejrzenie wieczorem ?Wiadomości? lub przeczytanie jakiejś gazety. Bierzemy też aktywny udział w debatach opartych na emocjach, jakie mają ostatnio miejsce w polityce. Nie robimy tego dobrowolnie, często wymuszają na nas to inne osoby, z którymi spotykamy się w pracy lub przy innych okazjach. Nie rozmawiamy najczęściej o argumentach merytorycznych, ale o tym co kto powiedział, zrobił, a czego nie powinien zrobić. Można to traktować jako zarzut do polityków, ale także i może przede wszystkim do dziennikarzy, którzy nie potrafią wybrać ważnych spraw, a skupiają się na prawach rynku, którym rządzi: przemoc, krew i sensacja. Tak też i politycy stawiają na efekciarstwo, a nie na efektywność, gdyż ciężka praca nie przekłada się dzisiaj na wyniki wyborów. Co z tego, że ktoś pracuje w zaciszu gabinetu lub w komisjach, jak nikt o tym nie wie? Dlatego też samorząd został praktycznie całkowicie przyćmiony przez politykę ogólnopolską, a efektem tego jest właśnie mały udział w wyborach. Bo ile fajerwerków może być przy otwieraniu kolejnej miejskiej drogi, chodnika, ?Orlika?, ocieplonej szkoły i ile można o tym powiedzieć albo napisać? W dzisiejszych czasach wielkich wydarzeń (mimo zmiany naszego życia na lepsze) wygląda to blado.

W Inowrocławiu w wyborach do Rady Miejskiej rywalizowały cztery ugrupowania partyjne i trzy lokalne. Kampania zaczynała się leniwie, ale w ostatnich dwóch tygodniach była intensywna, wykorzystano wszystkie metody marketingowe używane obecnie w kampaniach parlamentarnych. Pojawiły się billboardy, spoty telewizyjne, radiowe, gazety komitetów, listy do wyborców, reklama prasowa, internetowa i tradycyjnie ulotki oraz plakaty. Większość komitetów i część kandydatów przygotowała swoje strony internetowe. W tych wyborach intensywnie wykorzystywano dwa najpopularniejsze portale społecznościowe: facebook oraz naszą klasę ? cztery lata temu nie było takiej możliwości. Kandydaci wykorzystywali magię kontaktu z wyborcą prowadząc kampanię bezpośrednią, co najmniej kilku, jak nie kilkudziesięciu kandydatów odwiedzało mieszkania swoich wyborców. Kampania stała się mobilna za sprawą samochodów promujących komitety i kandydatów oraz dorożki i autobusów.

Piszę bardzo ogólnie ze względu na to, że trudno jest porównać jeden komitet do drugiego lub ocenić wpływ kampanii na wynik wyborów. W ostatnich wyborach nie było ?blokowania list?, więc każdy komitet zdobywał głosy na własne konto, było też mniej komitetów lokalnych. Jedynie trzy ugrupowania lokalne zdecydowały się na walkę o mandaty radnych, w tym jeden, który startował tylko w jednym z trzech okręgów wyborczych. Dwa lokalne walczyły z sukcesem, trzeci startujący tylko w drugim okręgu uzyskał za niski wynik, aby otrzymać mandat. Podobna sytuacja była wśród komitetów ogólnopolskich – spośród nich trzy uzyskały mandaty, natomiast czwarty już nie. Łącznie w podziale mandatów brało udział pięć komitetów. Inowrocław ma blisko 80 tys. mieszkańców, więc odbywały się u nas wybory większościowe, a wynik był obliczany tzw. metodą Donta, która preferuje większe ugrupowania i tak też podział mandatów wyglądał następująco: Platforma Obywatelska – 6,  Porozumienie Samorządowe – 6,  Sojusz Lewicy Demokratycznej – 5,  Prawo i Sprawiedliwość ? 3 oraz   Komitet Jacka Olecha – 3. Ogólnie zaraz po wyborach politolodzy obwieścili, że największym zwycięzcą tych wyborów są komitety lokalne, co w Inowrocławiu może miałoby miejsce, gdyby było ich więcej, jednakże 14:9 dla partii można rozumieć dwojako. Jest to bardzo dobry wynik, jednakże cztery lata temu ten stosunek wynosił również 14:9 i świadczy o utrwaleniu pewnej tendencji.

Wybory prezydenckie bez niespodzianek, wygrał urzędujący od dwóch kadencji Ryszard Brejza, niespodzianką była wygrana w pierwszej turze. Przyzwyczajony do dogrywek kandydat został miło zaskoczony przez wyborców i uzyskał w starciu z pozostałymi czterema kandydatami ponad 50 proc. głosów. Żaden z kandydatów praktycznie nie podjął walki, inowrocławianie zaufali urzędującemu prezydentowi, nie chcieli zmian. Poparli zarówno swojego dotychczasowego prezydenta oraz ugrupowania od których uzyskał poparcie (Porozumienie Samorządowe i Platforma Obywatelska ? 12 na 23 mandaty do zdobycia). Zaraz po wyborach w Radzie Miejskiej zawiązano koalicję Porozumienia Samorządowego, Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości.

W każdych wyborach zaangażowanych są tysiące osób, ale wybory samorządowe są wyjątkowe, gdyż w żadnych innych nie ma aż tak wielu kandydatów i osób ich wspierających. Co za tym idzie – tak wielu zadowolonych z wyników oraz kilkadziesiąt razy więcej rozczarowanych. Najważniejsze jest w tym wszystkim, aby były one demokratyczne, uczciwe i przebiegały zgodnie z zasadami fair play. Ponieważ wszyscy później, jak to jest w każdym samorządzie, będą musieli koło siebie żyć, rozmawiać ze sobą i często współpracować. Zazwyczaj kandydują przecież osoby, które działają społecznie i pracują niezależnie od wyników wyborów.

Kolejne wybory już za cztery lata odbędą się w oparciu o zmienioną ordynację, powołującą okręgi  jednomandatowe. Czy zniechęci, czy też raczej zachęci to inowrocławian do udziału w wyborach  pokażą kolejne miesiące pracy samorządu.

Zostaw odpowiedź

 

  • O stronie

    Serwis KujawyZachodnie.pl to miejsce dla wszystkich, którzy kochają Kujawy i dla tych, którzy pojawili się tu przypadkiem. Piszemy o ludziach i wydarzeniach, które z jakiegoś powodu wpisały się w historię regionu lub mają znaczenie dla ludzi żyjących współcześnie. Zawsze staramy się, aby zamieszczane materiały były dawką pozytywnej energii do działania. Pisząc o rzeczach trudnych pokazujemy, w jaki sposób można sobie z nimi poradzić.

    Statystyka: Wpisów: 127, Komentarzy: 8

  • Reklama

  • Losowy film

    Oops, something went wrong.
  • Facebook Like Box



↑ Do góry