REKLAMA

Kujawy Zachodnie – ludzie i wydarzenia


Najstarsza budowla Inowrocławia cz. 2

Data: 20 grudnia 2011 autor: Tomasz Sibora

Poniższy tekst stanowi ciąg dalszy artykułu „Najstarsza budowla Inowrocławia”.


Sformułowana w XIX wieku hipoteza, głosząca iż w mury kościoła NMP wbudowano relikty stojącej tu przed chrztem Polski świątyni pogańskiej nie ma żadnego uzasadnienia w materiale dowodowym. Tezę o wcześniejszej lokalizacji w miejscu kościoła NMP pogańskiej prapolskiej świątyni, przez niektórych autorów nazywaną kontyną lub gońciną, wydatnie wspierały tajemnicze płaskorzeźby i ryty, umieszczone w różnych miejscach na murach budowli. Znaczenie tych rzeźb, do dnia dzisiejszego nie zostało wyjaśnione w sposób bezdyskusyjny. Rzeźby inowrocławskie są zjawiskiem wyjątkowym, nie znajdującym się bezpośrednich analogii w innych kościołach romańskich. Co prawda wielu w tym stylu zbudowanych kościołach, zwłaszcza późnoromańskich, występuje bogaty wystrój dekoracyjny, przede wszystkim rzeźbiarski, jednakże są to najczęściej większe kompozycje plastyczne, całkowicie podporządkowane architekturze, zdobiące ważne części konstrukcyjne budowli, np. wsporniki, kolumny czy łuki wnęk wejściowych. Rzeźby inowrocławskie różnią się od nich nie tylko techniką wykonania, lecz przede wszystkim tym, że nie są podporządkowane architekturze kościoła, co jest charakterystyczne dla rzeźby romańskiej. Nie są one również rzeźbami, które na podstawie analizy cech zewnętrznych można by określić jako romańskie. Zgrupowane są one wokół portalu północnego, są także luźno rozmieszone na ścianie północnej i sporadycznie występują na pozostałych murach kościoła. Są one dwojakiego rodzaju płaskorzeźbione i ryte. Dwie płaskorzeźbione maski ludzkie (jedna przy narożniku wschodnim w 2/3 wysokości ściany północnej, druga między 2 i 3 oknem od wschodu) oraz krzyż z guzami między ramionami (umieszczony w lewo od 2 maski) i zgrupowane przy zachodnim ościeżu portalu północnego maski ?diabłów?, a także nie wykończona płaskorzeźba przy narożu wschodnim ściany południowej, sprawiają wrażenie wykonanych w tym samym czasie, tą samą techniką rzeźbiarską i według jednakowej koncepcji artystycznej. Ryty, a mianowicie stylizowany lew (wmurowany między 1 i 2 oknem od wschodu, poniżej ław okiennych), krzyż grecki (obok krzyża z guzami), dwa połączone ramieniem krzyże (pomiędzy 1 oknem a narożnym wschodnim) oraz schematyczny ryt jelenia (poniżej 2 okna od zachodu) wraz z niewielkimi znakami (poniżej 2 maski, poziomego łuku przy portalu północnym) i odwróconej kotwicy (przy portalu zachodnim), nie są jednolite, ani pod względem koncepcji artystycznej, ani pod względem techniki wykonania. Różnią się one wielkością, głębokością rytu i rysunkiem. Uderza różnica między wspaniale stylizowanym i biegle wykonanym rytem lwa a schematycznym, kilkoma kreskami znaczonym rytem jelenia, nie różniącym się od przedstawienia tych zwierząt na glinianym garnku z Biskupina starszego od wspomnianego rytu o koło 1700 lat. Nie mamy pewności, czy do dziś przetrwały na miejscu wszystkie rzeźbione kamienie tkwiące dawniej w murach kościoła. Wiele z nich mogło zaginąć, gdy był on ruiną. Wiadomo, że dwa kamienie z maskami zabrał w 1865 roku do swoich zbiorów na zamku w Kórniku Tytus hr. Działyński. Zgodę na wyjęcie z muru i zabranie rzeźb wydała mu kuria archidiecezjalna w Gnieźnie, uzależniając ją od przychylnego stanowiska inowrocławskiej parafii. W dotyczącym tej sprawy pliku akt, brak jest jednak zgody rady parafialnej i proboszcza na zabranie rzeźb, więc prawdopodobnie leżą one dziś w muzeum kórnickim prawem kaduka. Łupem kolekcjonerów, lub co gorsza wandali, mogły paść także inne rzeźby, które przepadły, być może, bezpowrotnie. Nie ulega wątpliwości, że nie wszystkie rzeźby tkwią dziś w murach w tym miejscu, w którym je pierwotnie wmurowano. Wtórne wmurowanie 2 kamieni z rytami krzyża i zwierzęcia w absydę (półkoliste prezbiterium), świadczy o zaburzeniu ich pierwotnego układu. Zapewne w trakcie remontów, przebudowy i odbudowy kościoła, okazji do przesunięć rzeźb nie brakowało.

Jestem głęboko przekonany, iż klucz do zrozumienia wymowy tajemniczych, inowrocławskich znaków, tkwi w ówczesnej religijności ludowej, w XII stuleciu znacznie różniącej się od oficjalnej religijności warstw wykształconych, zwłaszcza duchowieństwa. Wiara ludu, zachowując podstawowe prawdy religii katolickiej, nie była wolna od rozmaitych przeżytków dawniejszych wierzeń pogańskich. Duchowni zwalczali przede wszystkim te z nich,  których nie można było pogodzić z dogmatami wiary katolickiej, a inne, nie naruszające podstaw wiary, były ?wyprzęgane? w służbę kościoła lub czasowo tolerowane. Piszę ? czasowo, bowiem dopiero w XII wieku sieć kościołów parafialnych była na tyle gęsta, aby można było przystąpić do ugruntowania chrześcijaństwa we wszystkich warstwach ludności na ziemiach Polski. W świetle powyższego wpływu magii ludowej na rzeźby inowrocławskie nie można lekceważyć. Wydają się to potwierdzać nieliczne, bo tylko dwa ryty, zachowane na murach połażonej niedaleko Inowrocławia kolegiaty św. Piotra i Pawła w Kruszwicy. Interpretacja znaków kruszwickich nie nastręcza trudności. Pierwszy z nich ? swastyka (w XX wieku zawłaszczona i zhańbiona przez hitlerowców), jest wspólnym dla całej rodziny ludów indoeuropejskich, prastarym symbolem wiecznego ognia. Na długą tradycję traktowania na Kujawach swastyki jako magicznego symbolu wskazują dwa gliniane naczynia z wyrytymi znakami swastyki, a przechowywane w zbiorach inowrocławskiego muzeum. Najstarsze z nich pochodzi z początku naszej ery, młodsze z czasów średniowiecza. Drugi znak ? ryt gałązki ma związek  ogólnosłowiańską i prapolską funkcją sakralną drzew, widoczną w przekonaniu, iż gałęzie drzew w sposób magiczny chronią przestrzeń sakralną. Kruszwickich rytów nie można traktować jako symboli pogańskich, lecz jako magiczne znaki ochronne miejscowej ludności, tradycyjnie do nich przywiązanej i w najlepszej wierze pragnącej przy ich pomocy ochronić miejsce kultu nowego, ale już mocno wyrosłego w ich codzienne życie, chrześcijańskiego Boga.

Bardzo rozbudowaną symbolikę, choć wyrosłą z tego samego podłoża religijności ludowej, mają płaskorzeźby na murach kościoła. W przeciwieństwie do rytów, zwłaszcza tych skromnych umieszczonych tu spontanicznie, rzeźby o wypukłym reliefie przygotowano i wmurowano w ściany kościoła według wcześniej ułożonego scenariusza. Autorami jego byli zapewne duchowni nadzorujący budowę świątyni. Inowrocławski zabytek jest tzw. ?biblią ubogich? (w średniowiecznym znaczeniu tego pojęcia, nie chodzi tu bowiem o ludzi ?ubogich? w sensie materialnym, lecz ?ubogich? w sensie duchowym, czyli nie umiejących czytać i pisać), przy pomocy której, metodą obrazkową, księża tłumaczyli prostym ludziom podstawowe prawdy wiary katolickiej. W tym praktycznym wykładzie katolickiej ideologii, architektonicznie uporządkowana bryła kościoła symbolizowała dobro i harmonijny, bezpieczny porządek świata. Oczywiście świata chrześcijańskiego, bowiem w pojęciu europejskiego średniowiecza, te wielkie, ogólnoludzkie wartości, nie mogły funkcjonować poza chrystianizmem. Świat chrześcijański, ściślej rzymsko ? katolicki, symbolizowały krzyże umieszczone na murach świątyni. Maski demonów na jej murach były znakami zła, czyhającego na człowieka poza Kościołem. Kościołem rozumianym nie w sensie architektonicznie zamkniętej murami przestrzeni, lecz jako Kościół Mistyczny, poza którym nie było dobra i życia wiecznego. To podstawowe znacznie Kościoła w życiu każdego chrześcijanina, na wieki utrwalone w kamiennych murach inowrocławskiej świątyni, wyrażone obrazkowym, dla wszystkich zrozumiałym językiem, musiało mieć niebagatelne znaczenie w nauce religii inowrocławskich wiernych. Taka ?łopatologiczna? metoda nauczania religii nie była w owym czasie czymś szczególnym, stosowano ją powszechnie. Inowrocławska ?biblia ubogich? operująca nieskomplikowaną symboliką, zaczerpniętą z ludowej pobożności, jest w Polsce zjawiskiem unikalnym, zarówno w sensie podobnych przedstawień ideologicznych, jak i pod względem charakterystycznych cech sztuki romańskiej.

Kościół NMP przystosowany był do obrony, podobnie, jak wiele innych kościołów romańskich w łacińskiej Europie. Podczas najazdów wrogów, w mocnych murach romańskich świątyń, niejednokrotnie chroniła się miejscowa ludność, często wraz z żywym inwentarzem. Nie były to warownie zdatne do walki w czasie wojen, natomiast podczas częstszych w tym czasie wypraw łupieskich, kiedy nieprzyjaciele nie mieli czasu na obleganie punktów umocnionych, niejednokrotnie skutecznie zabezpieczały życie i mienie ukrytych ludzi. Grube mury kościołów były nie tylko osłoną bierną, architektura ich miała wiele cech zapożyczonych z budownictwa wojskowego, co pozwalało na aktywną obronę tych obiektów. Ułatwiały ją małe i wysoko umieszczone okna oraz niewielka ilość przysposobionych do zamknięcia i zabarykadowania wnęk wejściowych. Szczególne znaczenie obronne miały wieże, z wąskimi strzelnicami w przyziemiu i zwiększającą się ku górze ilością okien ? strzelnic. Trudno dostępna salka miedzy wieżami, zwana emporą, normalnie chór śpiewaczy, bywała ostatnim schronieniem obrońców. Można było podjąć tutaj obronę nawet po wdarciu się wrogów do nawy kościelnej. Empora była śródszańcem, łatwym do odcięcia od reszty warowni przez niszczenie prowadzonych na piętro drewnianych schodów lub wciągnięcie na górę drabiny. Obecnie w kościele NMP wejście na emporę i wieże prowadzi klatka schodowa z północnej krypty podwieżowej. Jest to innowacja XX?wieczna upraszczająca użytkowanie kościoła. W zachodniej ścianie nawy od południa, jest zamurowane pierwotne wejście na emporę, umieszczone wysoko, na poziomie piętra. Dokładnie nie wiadomo, czy urządzenie obronne kościoła NMP kiedykolwiek wykorzystano w walce. W roczniku kapituły gnieźnieńskiej, pod 1239 roku, odnotowano, iż książę pomorski Świętopełk II najechawszy na Kujawy ?predavit et exussit ecclesiam de Wladislavia Juveni et ipsam civitatem? (zrabował i spalił kościół w Inowrocławiu i samo miasto). Autor tej zapiski nie informuje, który z trzech istniejących wówczas w Inowrocławiu kościołów, spalono. Czy stojący poza miastem, granitowy, trudny do podpalenia kościół NMP, czy nowo zbudowany, ceglany, stojący w nowo lokowanym mieście kościół franciszkanów, czy też może drewniany, najłatwiejszy do puszczenia z dymem, targowy kościółek św. Mikołaja. Większość autorów piszących o historii Inowrocławia przyjmuje, że spalono kościół NMP. Nie jest to jednak pewne. Mieszkańcy Inowrocławia byli dostatecznie wcześnie poinformowani o odwetowej wyprawie wojsk pomorskich i mogli w nim w porę przygotować skuteczną obronę. O możliwości takowej, najlepiej świadczy fakt, że podczas najazdu Tatarów na Kraków w 1241 roku, przetrwali krakowianie broniący się w romańskim kościele św. Andrzeja.

 

Powyższy tekst pochodzi z ?Encyklopedii wiedzy o zabytkach Inowrocławia? autorstwa Czesława Sikorskiego wydanej w Inowrocławiu w 2002 r. W książce tej można przeczytać całą historię kościoła NMP.

 

Dla uzupełnienia warto przypomnieć, że w 2008 r. papież Benedykt XVI nadał kościołowi NMP w Inowrocławiu tytuł bazyliki mniejszej ?BASILICA MINOR?.

 

W dniu 7 czerwca 2011 r. abp Józef Kowalczyk, prymas Polski, dokonał poświęcenia dwóch masek, które zostały na powrót wmurowane w zachodnią pierzeję kościoła. Zakończyły się w ten sposób wieloletnie starania o powrót kamiennych ciosów z Kurnika, gdzie ostatnio znajdowały się w bibliotece muzealnej PAN.

 

Poniższe zdjęcia stanowią reprodukcję pocztówek w posiadaniu autora.

 
Error: the communication with Picasa Web Albums didn’t go as expected. Here’s what Picasa Web Albums said:




404. That’s an error.

The requested URL /data/feed/api/user/106232612795666801638/album/ruina22011?kind=photo was not found on this server. That’s all we know.

 

Zostaw odpowiedź

 

  • O stronie

    Serwis KujawyZachodnie.pl to miejsce dla wszystkich, którzy kochają Kujawy i dla tych, którzy pojawili się tu przypadkiem. Piszemy o ludziach i wydarzeniach, które z jakiegoś powodu wpisały się w historię regionu lub mają znaczenie dla ludzi żyjących współcześnie. Zawsze staramy się, aby zamieszczane materiały były dawką pozytywnej energii do działania. Pisząc o rzeczach trudnych pokazujemy, w jaki sposób można sobie z nimi poradzić.

    Statystyka: Wpisów: 127, Komentarzy: 8

  • Reklama

  • Losowy film

    Oops, something went wrong.
  • Facebook Like Box



↑ Do góry